W pierwszym w tym roku domowym spotkaniu siatkarzom drugoligowego AZS-u UWM Olsztyn nie udało się niestety zdobyć punktów. Akademicy przegrali w hali w Kortowie 0:3 z ProNutiva SKK Belsk Duży, jednak w starciu z zespołem bijącym się o awans pokazali momentami siatkówkę na naprawdę dobrym poziomie. Sami zaś wciąż zamykają tabelę grupy 2.
Podopiecznych Bartosza Bednarczyka już na starcie nowego roku czekało bardzo trudne zadanie. W pierwszym meczu po zimowej przerwie zmierzyli się z jedną z czołowych drużyn rozgrywek II ligi – ProNutiva SKK Belsk Duży. Dodatkowo olsztynianie musieli radzić sobie bez Szymona Pateckiego i Kacpra Sienkiewicza, którzy wraz z pierwszym zespołem udali się do Krakowa na turniej Final Four Tauron Pucharu Polski.
W pierwszym secie sobotniego spotkania goście od samego początku narzucili swoje warunki gry i systematycznie budowali przewagę, podczas gdy olsztynianie sprawiali wrażenie zespołu, który długo nie potrafił odnaleźć właściwego rytmu. Zawodnicy z Belska znakomicie czytali zachowania rywali, skutecznie ustawiając podwójny i potrójny blok, co szybko przełożyło się na wyraźne zwycięstwo 25:13.
Druga partia przyniosła wyraźne przebudzenie akademików z Kortowa, którzy poprawili się niemal w każdym elemencie gry. Skuteczna zagrywka, solidne przyjęcie oraz odważne ataki skrzydłami pozwoliły gospodarzom zbudować kilkupunktową przewagę. W końcówce do głosu doszedł jednak znów zespół z Belska Dużego. Faworyci zachowali spokój, odrobili straty i doprowadzili do wyrównania. Przy stanie 24:24 nie zabrakło kontrowersji. Po ataku przyjezdnych zawodnicy AZS sygnalizowali dotknięcie siatki, lecz sędziowie nie dopatrzyli się przewinienia. Chwilę później ProNutiva wywalczyła piłkę setową i zamknęła drugą odsłonę spotkania wynikiem 26:24.
Sytuacja z końcówki drugiego seta z pewnością pozostała w głowach młodych siatkarzy AZS-u, chociaż trzecia partia toczyła się już punkt za punkt. W decydujących momentach skuteczniejsi okazali się podopieczni Karola Kosińskiego, którzy lepiej kończyli swoje akcje i pewniej bronili. To pozwoliło gościom wygrać 25:22 i cieszyć się z trzech punktów. Gospodarzom pozostał niedosyt, lecz nie można odmówić im charakteru. Postawili twarde warunki wyżej notowanemu rywalowi i do samego końca walczyli o każdy punkt.
Po meczu nasz reporter Szymon Ciszewski porozmawiał z trenerami obu zespołów:
Pierwszy set to była formalność. Drugi i trzeci toczyły się na równi. Niestety – jak to często bywa – doświadczenie wygrało z młodością. Tak to można podsumować”
– mówił trener Bartosz Bednarczyk
Kolejne spotkanie siatkarze AZS UWM Olsztyn rozegrają w sobotę 17 stycznia. Na wyjeździe zmierzą się z KS Metro Family Warszawa.




