Rekordowy Memoriał Zbigniewa Ludwichowskiego

Rekord Polski Natalii Kaczmarek w biegu na 500 metrów był największym wydarzeniem III edycji Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego. Na stadionie w Kortowie swoje życiowe wyniki poprawiło także kilku innych biegaczy. A wszystko to przy licznie zgromadzonej olsztyńskiej publiczności.

Dla wielu lekkoatletów to już tradycja. Na początku września odwiedzają stadion lekkoatletyczny w Kortowie, by właśnie tu zakończyć sezon. Ale też uczcić pamięć świetnego trenera, wychowawcy wielu pokoleń biegaczy z Warmii i Mazur – Zbigniewa Ludwichowskiego.

– Tęsknimy bardzo za trenerem. Ale czujemy też wielką radość, że tak wspaniałych sportowców możemy zobaczyć w Kortowie – mówił prezes Warmińsko-Mazurskiego Związku Lekkiej Atletyki, Szymon Niestatek na antenie Radia UWM FM.

Charakterystyczne dla imprezy jest też to, że biegacze rywalizują na niecodziennych dystansach. W tym roku w programie zawodów oprócz biegów na 100, 200, 800 czy 3000 metrów, znalazły się także takie dystanse jak: 150, 300, 500 czy 600 metrów. – Dla naszych gości – którzy są już w zasadzie po sezonie – jest to taka ciekawa forma sprawdzenia się. To jest widowiskowe i dzięki temu możemy atakować rekordy Polski w poszczególnych konkurencjach. Te zawody są w kalendarzu Światowej Federacji Lekkoatletycznej, więc zawodnicy mogą też zdobywać punkty do rankingu – tłumaczy prezez WMZLA.

Wydarzeniem III Memoriału Zbigniewa Ludowichowskiego była próba pobicia rekordu Polski w biegu na 500 metrów kobiet. Sztuka ta udała się Natalii Kaczmarek. Wicemistrzyni świata z Budapesztu (w biegu na 400 metrów) poprawiła historyczny wynik o ponad sekundę. Jej nowy rekord to 1:07:18.

Pobiegłam równo. Biegło mi się dobrze i cieszę się, że udało mi się pobić ten rekord Polski. Taki był cel na ten start” – mówiła Kaczmarek. „Ten rok był dla mnie spełnieniem marzeń. Zrealizowałam więcej celów niż sobie postawiłam. Chciałam pobić rekord życiowy, być w finale Mistrzostw Świata a zdobyłam medal. Więc myślę, że lepiej być nie mogło.

Zacięta była rywalizacja w konkursie pchnięcia kulą. Wygrał go Michał Haratyk, w najlepszej próbie osiągając 20 metrów i 39 centrymetrów. Drugie miejsce zajął reprezentant klubu AZS UWM Olsztyn – Konrad Bukowiecki (20,15 metra).

Patrząc na to, co działo się ze mną w tym roku, taki wynik przed memoriałem brałbym w ciemno. Cieszę się, że takim w miarę fajnym akcentem kończę ten sezon – mówił olsztyński kulomiot, który zmagał się w ostatnich miesiącach z kilkoma kontuzjami, ale i tak wywalczył złoto Uniwersjady a także złoty i brązowy medal Mistrzostw Polski

W biegach na 100 i 200 metrów kobiet na najwyższym stopniu podium wymieniały się Kryscina Cimanouska i Marika Popowicz-Drapała. Na krótszym dystansie wygrała pierwsza z nich (z czasem 11,50 sekundy), reprezentująca KS AZS AWF Warszawa. Na dłuższym lepsza okazała się zawodniczka CWZS Zawisza Bydgoszcz. Jej czas to 23.35 sekundy. Identyczny wynik osiągnęła druga Magdalena Stefanowicz. A tylko o jedną setną sekundy wolnejsza była Cimanouska.

Na dystansie 100 metrów trzecia była studentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, reprezentująca klub LUKS Orneta Wiktoria Rutkowska. – To coś niesamowitego rywalizować z dużo mocniejszymi dziewczynami. Jedna z topowych zawodniczek nie dobiegła do mety i dzięki temu udało mi się zająć trzecie miejsce. Jestem bardzo zadowolona. Nie nastawiałam się na to – mówiła rozemocjonowana.

Niespodzianki nie było w rywalizacji mężczyzn na dystansie 100 metrów. Z czasem 10,40 s zwyciężył Dominik Kopeć, wyprzedzając Łukasza Żoka (10,54 s). – To końcówka sezonu, więc ciężko było wykręcić jakiś naprawdę fajny wynik – mówił po starcie najszybszy Polak. I przyznał, że ostatnie miesiące były dla niego udane, choć liczym na poprawienie rekordu Polski. – Musi jeszcze poczekać troszeczkę. Postaram się w następnym sezonie dać z siebie jak najwięcej.

Na liście startowej Memoriału Zbigniewa Ludwichowskiego nie mogło zabraknąć jednego z najlepszych wychowanków tego szkoleniowca – mistrza olimpijskiego z Tokio Karola Zalewskiego. Wygrał bieg na 300 metrów z czasem 33,00 sekundy. Ale wspólnie ze swoją fundacją współorganizował także to wydarzenie. – Dużo pracy było. Dlatego ostatnie dni to bardzo dużo biegania. A forma? Tak jak przez cały sezon – coś boli, coś dokucza, ale wyniki dobre.

Klub AZS UWM Olsztyn w niedzielę reprezentowała także Anastazja Kuś. Niezwykle zdolna młoda biegaczka pobiła w tym roku swoje życiowe rekordy na 100, 200 i 400 metrów. Na tym ostatnim dystansie wywalczyła w lipcu złoty medal Mistrzostw Polski U18 a kilka tygodni później w Słowenii była najszybsza podczas Letniego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy EYOF Maribor 2023. Jak podsumowała ostatnie, przełomowe dla siebie miesiące? Posłuchajcie!

Do niespodzianki doszło w biegu na 600 metrów. Dopiero czwarte miejsce zajął reprezentant gospodarzy Kacper Lewalski. Wygrał natomiast Javier Miron, wyprzedzając na mecie Filipa Ostrowskiego i Patryka Sieradzkiego. Panie rywalizowały na dystansie 800 metrów. Tu najszybsza okazała się Angelika Sarna (2:01.03) wyprzedzając inną reprezentantkę Polski – Patrycję Wyciszkiewicz-Zawadzką.

Wzruszenia nie kryła Bronisława Ludwichowska – żona zmarłego w marcu 2021 roku trenera Zbigniewa Ludwichowskiego, także zajmująca się szkoleniem młodzieży (m.in. utalentowanej Anastazji Kuś). – Ta impreza się rozwija. Pierwszego roku wszyscy płakali i niebo płakało. Już w tamtym roku memoriał był już idealny. A w tym roku jest jeszcze lepszy. I mam nadzieję, że będzie się rozwijał. I królowa sportu będzie rosła w Olsztynie!